czwartek, sierpień 27, 2009
Projektowanie serwisów internetowych wymaga wiedzy i dobrej znajomości komputera. Serwis internetowy to rozbudowana forma i nie rzadko zawarte są w nim nie tylko informacje, ale mnóstwo innych funkcji jak poczta, forum internetowe, możliwość skorzystania z zakupów i tym podobne. Projektowanie serwisów internetowych odbywa się zazwyczaj na zlecenie konkretnej firmy, sklepu, ale mogą być i są serwisy internetowe tematyczne. To serwisy poświęcone jednej dziedzinie sztuki czy nauki w których można uzyskać lub wymienić informacje z osobami o podobnych zainteresowaniach. Serwis kojarzy się nam z nowymi wiadomościami, bieżącymi wydarzeniami i słusznie. Podczas projektowania serwisu internetowego należy uwzględnić też to, że trzeba będzie go odświeżać i wprowadzać zmiany, aby nadal był aktualny i zainteresowanie nie spadało. Serwisów internetowych jest mnóstwo, a jednak wciąż projektuje się nowe. Wynika to niejednokrotnie właśnie z niezadowolenia internautów, którzy oczekują aktualnych i interesujących informacji. Tak jest w przypadku serwisów informacyjnych. Serwisy internetowe w których wiadomości są przekazywane z opóźnieniem nie są chętnie odwiedzane i z czasem mogą zniknąć z sieci.
poniedziałek, sierpień 24, 2009
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, jak skomplikowany jest proces tworzenia stron. Doświadczona agencja interaktywna zatrudnia minimum kilkanaście osób podzielonych na działy, które muszą ze sobą współpracować w ściśle określony sposób. Złożoność projektów wymaga zaangażowania kilku grup specjalistów, ponieważ komercyjne strony internetowe mają bardzo mało wspólnego ze stronami pisanymi w html-u. To duże przedsięwzięcia, które zawierają elementy interaktywne we flashu, bądź javie, a wszystko musi poprawnie funkcjonować w php, gdzie pole do popisu mają programiści. To wszystko sprawia, że agencja interaktywna to skomplikowana komórka działająca jak mechanizm zegarka. Stworzenie interaktywnej strony jest koniecznością, gdyż internauta przyzwyczajony jest już do interakcji i dopracowanych animacji. Statyczna strona internetowa nie cieszy się wielkim uznaniem, potrzebne są fajerwerki. Nie ma się co dziwić, ponieważ internauta w realnym świecie jest bombardowany obrazem coraz lepszej jakości. Reklamy są dynamiczne i kolorowe, telewizory coraz większe, a pomysłowość specjalistów od reklamy nie ma końca. Pracownicy agencji interaktywnej muszą znać aktualne trendy, a nawet je wyznaczać. Największy problem ma seowiec, czyli specjalista od pozycjonowania, który musi wpleść w projekt wytyczne konieczne do poprawnej współpracy z wyszukiwarką treści. Nie każda firma może sobie zignorować wymagania wyszukiwarek, a nawet więcej – tylko nieliczni mogą ich nie przestrzegać. I to nie dlatego, że „duży może więcej”, ale dlatego, że firmy typu producent najsłynniejszego napoju gazowanego jest marką rozpoznawalną wszędzie na świecie.
poniedziałek, sierpień 24, 2009
W dobrze prosperującej firmie świadczącej usługi internetowe powinno znaleźć się miejsce dla specjalisty SEO. Zatrudnienie na etat fachowca pozwoli zaoszczędzić w przyszłości wielu problemów zarówno z własną stroną internetową (w myśl zasady „szewc bez butów chodzi”), a także rozwiązać wiele problemów, które pojawiają się już po opublikowaniu gotowej witryny w internecie. Często okazuje się, że dyrektorem kreatywnym jest grafik, a co za tym idzie, ma prawo nie znać się i ignorować ważne wymagania, jakie stawia nam wyszukiwarka Google. Dla grafika tworzenie stron internetowych to przede wszystkim kolorystyka i efekty wizualne. Trudno się nie zgodzić w świetle badań, które wykazują, że internauta najpierw rzuca okiem na wygląd strony, jej ruchome elementy, a dopiero potem na treść. Jesteśmy wzrokowcami i nie ma się temu co dziwić. Ale internauta musi najpierw dotrzeć do tejże strony internetowej, a więc musi być ona odpowiednio wypromowana w wyszukiwarce. Kiedy agencja interaktywna zatrudni „seowca” do czuwania nad zgodnością projektu z wytycznymi wyszukiwarki, mamy spore szanse na uniknięcie błędów typu sklep internetowy w technologii flash. Ostatni przykład jest wzorcowym, jeśli chodzi o podejście do problematyki optymalizacji wielu grafików. Współpraca pomiędzy tymi działami nie musi należeć do najlepszych, ale jeśli będą efekty, to klienci zadowoleni z wykonanej usługi wrócą po więcej i jeszcze zabiorą swoich znajomych. A to jest sekret udanego biznesu.
poniedziałek, sierpień 24, 2009
Skuteczne pozycjonowanie strony internetowej zaczyna się w momencie planowania i projektów wstępnych. Od tego, jak zbudujemy naszą stronę, zależy jej powodzenie i dalsza promocja. Projektowanie strony w oparciu o technologię flash to najgorszy pomysł, jaki można sobie wyobrazić. Jakiś czas temu otrzymałem link do sklepu internetowego, który nie notował żadnych wejść oprócz pracowników firmy. Muszę przyznać, że projekt strony zrobił na mnie wrażenie. Sposób prezentacji oferowanych artykułów był nowatorski, ale bardzo intuicyjny i nawigacja po sklepie nie sprawiała żadnej trudności. Na potrzeby badań pokazaliśmy stronę różnym osobom. Nawet ci, którzy nie mają na co dzień do czynienia z zakupami on-line, poradzili sobie z przeprowadzeniem transakcji testowej. Oznacza to, że pomysł był trafiony. Domena główna została zaindeksowana kilka miesięcy wcześniej, ale na zaindeksowaniu się skończyło. Strona nie pojawiała się nawet pod nazwą firmy. Za taki stan odpowiada brak linków prowadzących do strony oraz fakt, że została zaprojektowana całkowicie we flashu.
wtorek, sierpień 18, 2009
Tworzenie stron internetowych to złożony proces twórczy i techniczny. Realizowane są projekty stron firmowych, w formie kilku podstron z formularzem kontaktowym, jak i rozbudowane serwisy internetowe oparte na autorskim skrypcie cms zapewniającym łatwe aktualizacje i wprowadzanie zmian w witrynie przez osoby nieznające języków programowania. Przyjazne środowisko wysiwyg, czyli edytora graficznego stanowi komfortową pracę i szybkie dodawanie nowych treści na stronie.
Projektowanie stron i sklepów internetowych obejmuje także profesjonalną oprawę graficzną. Za grafikę na najwyższym poziomie odpowiedzialnych jest dwóch stałych grafików i kilku wyspecjalizowanych w różnych technikach freelancerów.
Ustalenia dotyczące grafiki i specyfikacji serwisu może odbywać się na odległość drogą e-mailową, a obsługą klienta zajmują się osoby projektujące na co dzień serwisy internetowe. Unikamy w ten sposób błędów i niedociągnięć, o których można przeczytać na naszej stronie.
Etapy tworzenia stron internetowych na zlecenie.
Rozmowy wstępne mają na celu określenie oczekiwań klienta i wymagań, jakie realizacja ma spełniać. Tutaj rozmawiamy o przeznaczeniu strony, jego grupie docelowej, zapoznajemy się (nawzajem) ze szczegółami wyglądu, sposobu tworzenia i technik. Klient precyzuje, czego oczekuje, a my przedstawiamy pomysł i wycenę.
To jeden z najważniejszych etapów, podczas których niezorientowany w temacie klient musi sprecyzować własne oczekiwania, a jeśli tego wymaga, powinien otrzymać minimalne przeszkolenie w zakresie tworzenia i prowadzenia strony internetowej.
Kolejny etap obejmuje prace nad projektem graficznym i wstępne programowanie. Projekt graficzny tworzony jest w pierwszej kolejności, gdyż klient powinien (jeśli tego wymaga) zaakceptować grafikę. Następnie grafika jest cięta i przez kilka kolejnych dni powstaje gotowy produkt.
Gotowa strona internetowa jest oddawana klientowi po opłaceniu wszystkich opłat związanych z projektowaniem strony.
W zależności od ustaleń, wdrożenie może dokonać sam klient lub nasza agencja. Wszystkie takie szczegóły, łącznie z odpowiedzialnością precyzuje umowa i odpowiednie aneksy.
wtorek, sierpień 18, 2009
Poprzedni wpis dotyczący roli handlowca oraz jego jakości pracy wymaga pewnego doprecyzowania. Faktem jest, że sprzedawca nie musi się znać na przedmiocie sprzedaży, aby sprawnie wykonywać swoje zadanie. Na pewno handlowiec po studiach ekonomicznych czy szkole marketingowej będzie wydajniej pozyskiwać klientów niż najlepszy programista z dziesięcioletnim stażem w programowaniu, bo jest do tego przygotowany. Jednak pozyskanie klienta, a konkretyzacja zlecenia to dwie różne rzeczy. Na etapie rozmów o projekcie, handlowiec najważniejsze zadanie ma już za sobą. Udało mu się zaprosić klienta do stołu. Teraz czas na szczegóły techniczne i ustalenia, których obrotna sekretarka nie przygotuje. Agencja reklamy czy jakakolwiek inna jest w tym momencie zagrożona z dwóch stron:
błędne założenia i źle rozpisany projekt grozi niewykonaniem zadania przez programistów, grafików, itd. Terminy również mogą być źle zliczone. Zlecenie okaże się stratą czasu i stratami finansowymi.
Istnieje jednak jeszcze większe zagrożenie, w przypadku, gdy klient jest w pełni świadomy z kim ma do czynienia oraz posiada doświadczenie w realizowaniu takich projektów. Jest to możliwe i niestety się zdarza. Klient może tak poprowadzić rozmowy oraz ustalić korzystne dla siebie zobowiązania, aby po miesiącu wyjść z gotowym projektem nie płacąc ani grosza. Może i włosy dęba stają, ale takie rzeczy się zdarzają.
wtorek, sierpień 18, 2009
Zawsze podziwiałem osoby decydujące się na zawód handlowca. Oferowanie komuś usługi czy produktu, którego hipotetyczny klient nie potrzebuje i nie chce, wymaga mocnego charakteru. Można powiedzieć wprost – handlowiec musi mieć tupet. Język polski jest bogaty w synonimy, często o różnym stopniu natężenia znaczeniowego i dzięki temu możemy powiedzieć, że ktoś jest przebojowy, a nie nachalny. Skuteczny handlowiec posiada wiele cech, których w ludziach nie lubimy. Narzucanie się, upór, wydobywanie zalet nawet tam, gdzie ich występowanie jest mocno dyskusyjne, brak skrupułów i tupet. Dla rasowego handlowca sam przedmiot sprzedaży ma drugorzędne znaczenie. Handlowiec nie musi się znać na przedmiocie sprzedaży, aby go sprzedać.
Dziś nie używa się określenia handlowiec. Zamiast tego możemy przeczytać, szczególnie w ofertach pracy, że poszukuje się kandydata na stanowisko kay account managera czy opiekuna klienta. Są jeszcze specjaliści od marketingu odpowiedzialni za obsługę nowych klientów i tak dalej. Rola jest wiadoma – jak w przypadku domokrążcy – ma sprzedać i zarobić. Dla firmy oczywiście.
Popularność zawodu handlowca jest bolączką w branżach wymagających specjalistycznej wiedzy. Statystyczny klient, czyli ofiara w szponach sprzedawcy, błędnie zakłada, że kay może służyć radą i rzetelną wiedzą na temat oferty. Jest to naturalne założenie, które przyjmuje każdy klient zwracający się z potrzebą do sklepu, serwisu czy innej firmy. Analogicznie, kiedy to handlowiec zwraca się z ofertą, która może (czasami) zainteresować klienta, ten ostatni prosi o kolejne informacje, lecz w zamian otrzymuje marketingową papkę. Handlowcy zmieniają miejsca pracy, a bogate portfolio wcale nie musi dobrze świadczyć o kandydacie na stanowiska kay’a;
W przypadku usług specjalistycznych takich jak pozycjonowanie stron w internecie czy kampanie reklamowe obsługa składająca się z sekretarki i handlowca może doprowadzić do katastrofy. Cały sztab specjalistów zatrudnionych w dużej firmie nie będzie mogła sprostać założeniom, jakie mogą zostać ustalone przez niedoinformowanego klienta i nieznającej się na branży sekretarki. Klient wcale nie musi się znać na sposobach i możliwościach reklamy. Jeśli zwraca się ze zleceniem do agencji, oczekuje rzetelnej oferty i pracy spełniającej jego oczekiwania.
poniedziałek, sierpień 17, 2009
Wspomniałem kiedyś o filtrach w Google i wychodzeniu z nich. Jak wyjść z filtra. Dobre pytanie. Kiedyś skuteczne było przekierowanie i to nawet z domeny bez „www” na domenę z „www” lub odwrotnie. Z czasem było jasne, że takie omijanie filtra nie ma sensu. Google nauczył się, że ta sztuczka nie eliminuje przyczyny filtra. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Nawet jeśli przebudujemy serwis i postawimy go na nowej domenie, a nie zlikwidujemy przyczyny, to filtr niemal „przelezie” na nową domenę razem z przekierowaniem. Wspomniałem, że to ma być przekierowanie 301?
Czasem dojście do przyczyny nałożenia kary przez Google może być trudne. Administracja Google nie jest na tyle rozbudowana, aby każdego powiadamiać, o co chodzi. Zawsze możemy zapytać starszego seo magika, który ma większe szanse dojść za jakie grzechy domena wyleciała w kosmos.
poniedziałek, sierpień 17, 2009
Zafiltrowanie domeny przez Google oznacza spadek odzwiedzin do zea. Nie czarujmy się, jeśli strona z dnia na dzień spadnie na wszystkie słowa kluczowe poniżej pięcdziesiątego miejsca, to dupa zbita. Nikt tak daleko nie zagląda. W przypadku prywatnej stronki, mamy kilka możliwości wyjścia z filtra. Jednak jeśli jest to strona klienta, to jeszcze większa dupa, bo tracimy cały dochód. A dochodowość tej branży jest niewielka, ponieważ przyjęło się pobierać opłaty za wyniki, a zanim wyniki się pojawią, pracujemy za friko. Podatki trzeba płacić, chleb, prąd i internet musi być, więc kilka mocnych filtrów podczas pozycjonowania może skutecznie skomplikować prowadzenie firmy. I życia przy okazji.
Wspomniałem, że są sposoby na wyjście z filtra. To fraza bardzo często wpisywana w Google, co widać po statystykach. Cóż każdy ma swoje sposoby, do których musiał dojść sam. To kosztowało wymierne i niewymierne środki. Są możliwości, choć w przypadku sklepu o wyrobionej marce czy domenie z nazwą firmy mamy trochę związane ręce.
poniedziałek, sierpień 17, 2009
Wiele osób bardzo interesuje się, jak to jest być tym, który wpływa na wyniki wyszukiwarki i potrafi wypozycjonować każdą stronę. Takie mity panują w towarzystwie zupełnie niezorientowanych ludzi, którzy sądzą, że po pierwsze pozycjonowanie jest wiedzą tajemną, a po drugie, po poznaniu tejże wiedzy, nagle okazuje się, że człowiek może wszystko. Tak naprawdę to praca która wymaga anielskiej cierpliwości i stalowych nerwów. Zewsząd obrywa się pozycjonerowi za brak wyników i długie czekanie. Klient niecierpliwie czeka i nie może się doczekać, dział handlowy wierci dziurę w brzuchu, bo nie wie, co klientowi odpowiedzieć, a tymczasem konkurencja jest wyżej. W takich chwilach trzeba zagryźć zęby i zwyczajnie przeczekać, sumiennie pracując kilkanaście godzin dziennie. Tej żmudnej pracy nikt już nie widzi, a jest to chyba jedyny minus pozycjonowania – wytrwałość. Aby domknąć budżet, trzeba czasem ryzykować, a stres i bez tego jest spory. Jakby tak się zastanowić, cały ten interes kręci się wokół algorytmu, który w każdej chwili może zostać podmieniony, a dotychczasowe techniki okażą się nagle nieskuteczne. Chwila satysfakcji to tak naprawdę ułamek sekundy. Zawsze następuje ten moment, gdy zielona strzałka jest nadzwyczaj duża. Tylko później przychodzi dziesięc czy dwadzieścia innych fraz, trudniejszych i bardziej skomplikowanych. Mimo tych narzekań, pozycjonowanie przynosi dużo satysfakcji, ale tylko tym, którzy naprawdę dobrze czują się w tej branży.